Choose your future. Choose life.I chose not to choose life: I chose something else.
wtorek, 31 lipca 2007
Przy okazji koncertu Stonsów na Allegro pojawiło się kilka ciekawych pozycji. Jedną z nich było DVD "The Rolling Stones TV Shows 1964-1967". Podjęcie decyzji o zakupie zajeło mi jakąś jedną sekundę, a dziś właśnie obejrzałam. 2 godziny występów telewizyjnych Stonsów. Niektóre Talk Show`y bardzo dowcipne. Stonsi młodziaki i słodziaki. Połowa występów na żywo z playbacku, Mick nawet mikrofonu nie miał, żeby udawać śpiewanie. Ale rzecz bardzo ciekawa i unikalna. A Mick ma uroczy uśmiech :-))) i nie potrafił opanować śmiechu, gdy kamera za bardzo na niego najeżdzała :-))).

Przypomniało mi się, jak w bodajże 84 roku wyszła płyta Tiny Turner "Private Dancer". Słuchałam jej bez opamietania, ale nigdzie nie było zdjęcia Tiny. Jak ona wyglądała zobaczyłam chyba po roku, zupełnie inaczej sobie ją wyobrażałam. I tutaj podobne emocje :-)).
na żywo musi być super :-)

poniedziałek, 30 lipca 2007
swoim wizerunkiem




Jakoś ze 2 tygodnie temu widziałam reklamę produktu: Mleko dla kotów. Rozumiem, że jeśli jest nisza rynkowa to trzeba ją wykorzystać, więc nie śmieszy mnie, że ktoś to produkuje. Ale za to bardzo mnie śmieszy, że ktoś to kupuje :-))). A mleko dla kotów widziałam już w 2 odmianach, więc nie wygląda na to, aby był to produkt nietrafiony.
W Rosji planują otworzyć muzeum erotyki i będzie tam można zobaczyć:
Petersburg's museum plans to exhibit a rather unique item--Grigory Rasputin's penis. "Having such unique item on display, we can stop envying  America that treasures Napoleon Bonaparte's reproductive organ," states Igor Knyazkin. "In 1970s, Napoleon's genitals have been sold to an American urologist at an auction for $4,000 USD. Napoleon's private part however is just a mere pod in comparison to our 30-centimeter long organ."

Czyli w skrócie mówiąc obejrzeć można będzie penisa Rasputina. A w latach siedemdziesiątych genitalia Napoleona sprzedano za 4 000 dolarów. No ale genitalia Rasputina mają 30 cm długości. :-)
Wiedzą, że Afryka to kontynent moich marzeń. I dziś dostaję smesa od ciotki: "Na tv2 murzyny graja pa"
Uśmiałam się :-))).

A koncert spędzony nad mapami Afyki - zagadką było czym było obecne Zimbabwe (Rodezja), bo mamy mamy dawne, żadnej współczesnej. A poza tym to jakies kilka lat temu mama chciała się wyprowadzić na Zanzibar, ale ambasador odradzał, że tam niebezpiecznie i takie tam. Wtedy się wystarszyłam i parłam, żeby zostać w Polsce, a teraz żałuję. Teraz bez mrugnięcia okiem bym się tam wyprowadziła.
niedziela, 29 lipca 2007
no normalnie, aż się zakocham w tym gościu:
"witaj.to ja michał ol.i fotki tutaj mam.narazie"

a w profilu:
"witam,ja SZUKAM LEKKO PUSZYSTEJ KOBIETY NA STAŁE CZYLI DO MLOSCI,Z WAWY LUB OKOLICY WAWY,i to tyle./W WIEKU OD 27 DO 30lat.nieszukam kobiety z dzieckiem.,i tyle.!!"


No, i tyle :-))).

Do obiadu oglądałam stare kreskówki z Kaczorem Donaldem. W jednej z nich kaczor był domokrążcą i sprzedawał szczotki, ale wiadomo jaką ma dykcję. Wieć w pierwszym domu facet kazał mu spadać, a w drugim domu gospodyni po prostu po otworzeniu drzwi i usłyszeniu jego seplenienia bez słowa walnęła go w dziób i trzasnęła drzwiami. Popłakałam się ze śmiechu tak było to nieoczekiwane i abstrakcyjne w bajce dla dzieci, która na dodatek okazała się jeszcze apolityczna, bo robotnik nawymyślał kaczorowi, że nie znosi kaczek :-)). Przyznam, że ten sposób kontaktowania się ze światem (w ryj kogo się nie lubi i już) bardzo mi się spodobał :-))). 
Wracałam sobie nocnie po uroczym wieczorze z G&G, K i P i zajechałam do nocnego sklepu kupić parę rzeczy na jutro (w zasadzie dziś). Przy stoisku monopolowym stał murzyn i hindus? turek? i o czymś ze sobą żywiołowo rozmawiali. Kupuję sobie i słyszę uwagi menela, który też snuł się po sklepie: "Zamknąć mordy! Nie hałasować! Zamknąć mordy! Cicho być!" Menel podchodzi w końcu do stoiska monopolowego i karze się im zamknąć, faceci wychodzą ze sklepu, ja płacę na drugiej kasie i słyszę uwagi: "Pieprzone czarnuchy, kurwa mać". Tia, oto nasza Polska: tolerancyjna, kochająca bliźniego jak siebie samego, wypełniająca dekalog, wierząca, katolicka. Tia...  
sobota, 28 lipca 2007
Galernik wpadł o pół godziny za wcześnie. Młody, pozytywynie do życia nastawiony człowiek. Podobały mu się woski i kilka olejów, w tym jeden zupełnie niehandlowy :-). Mnie się podobało z jakim pietyzmem  i delikatnością dotkał prac. Zastanawiał się czy wziąć je w komis, ale w końcu uradziliśmy, że wystawa w pażdzierniku przed świętem zmarłych to dużo lepszy pomysł. Do tego jego teść jest redaktorem Exitu i może uda się napisać jakiś artykuł o mnie. Byłoby na prawdę super :-))).
piątek, 27 lipca 2007
ale tak piękny, że muszę go zamieścić:
- I kto wam te obietnice wyborcze da? No kto da?
- Jak to kto? PIS da*.

* Te dwa słowa trzeba wypowiedzieć na głos dość szybko.
bloga z jego postacią w sztuce: mickjagger.blox.pl.
Tak to bywa, jak komuś odbija :-).
W radio właśnie leciał kawałek T.Rexów i przypomniało mi się jak kilka lat temu w prasie muzycznej zagranicznej był wysyp artykułów o Marcu Bolanie (wokal T.Rex). Myślałam, że wydał jakąś nowa płytę czy koncertuje może, a tu patrzę któregoś pięknego dnia patrzę: 20 lat minęło od jego śmierci. Cała ja.
czwartek, 26 lipca 2007
zupełnie nie widzieć czemu, wydawało mi się, że Roda Stewarta słuchają tylko starcy. I nagle któregoś dnia spodobał mi się i mocno mnie to przeraziło, bo to oznaczało, że zaczęłam się starzeć. I co najdziwniejsze do dziś to, że podoba mi się Rod przeraża mnie. Właśnie obejrzałam koncert Roda w Gdańsku. Całkiem udany, chociaż no właśnie to uczucie niepokoju pozostaje :-).
Claritas się obraził na Stonsów, że grali w żałobę i nawet nie chcieli od nich wsparcia finansowego dla rodzin ofiar, bo to brudne pieniądze. Paranoja. A potem będą płakać barany, że kasy nie mają. Wspierałam czasem ich akcje, ale po tej głupocie to zaprzestanę. Co za debilizm. Naprawdę.
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5
Tagi
statystyka