Choose your future. Choose life.I chose not to choose life: I chose something else.
piątek, 23 czerwca 2006
Bo jutro wyjeżdzam z rana, dziką, hitlerowską porą - opuszczam Was na tydzień.
Walizka już prawie spakowana. I jako podręczną torbę zabieram mój super nabytek z nadrukiem Pucca (japońska kreskówka) - który to panie w biurze zobaczywszy nakrzyczały na mnie, że chyba mam 5 lat!! A mnie się i tak bardzo podoba :-)).

"Znalazłem taką oponę z napisem : kręcicie się w kółko"
" 1,5 LnaG czyli półtora litra na głowę"
 - to z dzisiejszego kabaretonu :-).

A dziś z okazji dnia ojca dowiedziałam się, że bilet na Stonsów, który dostałam od taty w prezencie niestety mogę zwrócić do kasy, bo chłopcy olali nasz kraj. Kusi mnie jednak by go sobie zachować na pamiątkę. Bilet z koncertu, który nigdy się nie odbył. Taka mała abstrakcja. 
Od rana leje. Chyba po to byśmy ochłonęły po wczorajszej awanturze. Oczywiście już jesteśmy pogodzone, bo tak zawsze jest. Ale emocje jeszcze falują.  
to dziś usłyszałam od mamy podczas rodzinno-wieczornej kłótni. Ile ja bym dała, żeby się wyzwolić z tych rodzinnych układów. Po jakimś czasie wszystko unormowało się, jutro będzie jak zawsze. Przesłanie mamy na noc: polub siebie, bo od tego wszytsko się zaczyna. Dziwię się, że nie mam faceta? Bo jestem dziwadłem, szukam niewiadomo czego i jestem zakłamana. A ja, no cóż, nie dziwię się i chyba już nawet nie liczę na faceta - nie, bo nie. Bo nie chcę by ktoś kolejny mnie ranił. Ile się nasłuchałam, że wciąż jestem pijana i nic nie pamiętam. Ale po co trzeźwieć skoro mam pamiętać tylko wyrzuty? Bezludną wyspę dla mnie proszę, natychmiast!!!
czwartek, 22 czerwca 2006
"W arabskim emiracie Szardża władze skonfiskowały oferowaną przez jeden z supermarketów lalkę, prezentującą męski striptiz. Zdaniem stróżów moralności, lalka była "obsceniczna".
Dziennik "Arab News" informuje o tym w czwartek. Lalka na baterię jest ubrana w szorty i koszulkę. Kiedy się ją włączy, zaczyna tańczyć, robi striptiz, a na zakończenie woła po angielsku "I'm ready" (jestem gotów).

Na opakowaniu lalki jest napis, informujący, że to stosowna zabawka dla dzieci od lat pięciu. Władze Szardży są jednak innego zdania i wydały całkowity zakaz sprzedaży tego striptizera na baterie."

Swoją drogą czego to ludzie nie wymyślą :-)).

A Gazecie dziękuję pięknie za awans do działu "polecamy" :-)).
środa, 21 czerwca 2006
stwierdziłam przec chwilą gdy po raz kolejny napisał do mnie facet kilka miesięcy temu zaczepiający mnie o seks. Mam dość dobrą pamięć do nicków, rozpoznaję te najbardziej charakterystyczne ( a ci co szukają seksu zazwyczaj takie mają). Bawi mnie, że zataczają kółka w swoich netowch poszukiwaniach i często się zdarza, że piszą do mnie po kilka razy. 
otwierając piwo ochlapać monitor. I jeszcze, żeby brudny monitor mi wisiał, ale ja muszę mieć krystalicznie czysty. I nie mam czym wyczyścić i wkurzają mnie te zacieki :-). Bardzo. Świnia ze mnie. Nie znoszę brudnego monitora!!!
Z rana pruła mi sie jakaś nitka przy bluzce, więc ją urwałam. I potem patrzę w pracy a tu przez całą bluzkę mam poziomą dziurę - cała bluzka się popruła, trzyma się tylko na pionowych nitkach. Nieźle.
A teraz jakieś podniesione mam ciśnienie przez kolejne głupie, leniwe cipy na kasach w Geancie. I jeszcze jednej osobie się słabo zrobiło w biurze. I wszyscy się kłócą.
żyjąc w tym kraju:
W "Dzienniku Łódzkim" czytamy, że w sklepach pojawiła się specjalna edycja papieru toaletowego "Kaczory". Politycy PiS są oburzeni pomysłem. Stefan Niesiołowski podkreśla: - Panowie Kaczyńscy nie mają monopolu na słowo "Kaczory".

Na opakowaniu papieru są dwie kaczki - jedna patrzy w niebo, druga pije wodę z bajorka. Jest też informacja, że produkt jest "polski, naturalny, ekologiczny i przyjazny dla człowieka".

"To wyjątkowo niesmaczny pomysł" - komentuje na łamach gazety senator Elżbieta Więcławska-Sauk (PiS). - Słowo "Kaczory" jest w naszym kraju kojarzone z braćmi Kaczyńskimi - dodaje.

Podobnego zdania jest poseł PiS Piotr Krzywicki. "Ludzie powinni się szanować, a nie obrażać" - podkreśla.
Producent papieru zapewnia, że pomysł na "Kaczory" zrodził się długo przed wyborami i nie ma nic wspólnego z politykami. Nazwa pochodzi od nazwy miejscowości Kaczory pod Piłą, gdzie papier jest produkowany.

- Nie zamierzamy wycofać nazwy. Przeciwnie, trzy miesiące temu wystąpiliśmy do Urzędu Patentowego o udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy "Kaczory" - podkreśla w rozmowie z "Dziennikiem Łódzkim" pracownica firmy produkującej papier Małgorzata Walczak." 
rozmowa w biurze:
pokazuję jednej pani zdjęcia mojego kota w telefonie, mówię: "A oto Siusiek"
Pani: "Co siusiak?"
Ja: "Nie, Siusiek, mój kot."
Pani: " Eeee, gdyby siusiak np. kolegi byłoby na co popatrzeć."
Ja: "Mam też takiego mmesa, kolega mi przysłał."
Pani: konsternacja...
wtorek, 20 czerwca 2006
mówi była kobieta pewnego faceta: on myśli tylko o sporcie i seksie
mówi psychoterapeuta: nikt nie jest taki.
pewien facet: naprawdę?
Na moje stwierdzenie, że i tak dziś nie wygramy, kurier rzekł mi, że nie jestem patriotką. Ja bym raczej rzekła, że jestem realistką :-).
Zaczepił mnie wczoraj na GG jakiś facet. Gadaliśmy sobie dziś także. Jest wdowcem. Żona zginęła w wypadku 9 lat temu. Mieli 2 dzieci. Wtedy miały 3 i 5 lat. Smutne bardzo :-(((.
13:57, dulcynea_best , Przepaści
Link Komentarze (3) »
Składaliśmy dziś 4 regały w pracy. W związku z czym przeżyliśmy najazd klientów i innych ludzi. Jak to jest, że kiedy się nic nie robi, to pies z kulawą nogą nie przyjdzie. A jak tylko narozwala się desek, kartonów i pyłów to tłumy przychodzą? A 2 paczki, na które czekam oczywiście gdzieś utknęły na poczcie.
got?


I don`t think so. I o jednym i o drugim.
czyli w Ikeii :-D. Regały do domu i pracy. Złożyłam dziś 3 sztuki. Czas zleciał niezmiernie szybko (cytat z Harego: Jak dobrze biegnie czas przy dobrej zabawie - powiedział profesor Lockhart (znany z uwielbienia dla siebie) gdy Harry za karę musiał za niego podpisać kilka tysięcy autografów). 
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6
Tagi
statystyka