Choose your future. Choose life.I chose not to choose life: I chose something else.
czwartek, 30 listopada 2006
Oglądam film kryminalny. Wariat pojmał zakładników, chce ich zabić. Scenie przyglądają się agenci FBI. Jeden z nich mówi: "Nie ma żony, ani żadnych papierów wartościowych, niczym nie ryzykuje." hmmm a wolność to NIC?
przeprowadzałam dziś rozmowę o pracy przez GG i pierwszy raz w życiu na koniec rozmowy o pracę pożegnano mnie słowami: "Ok pa".

Wszystko na co obecnie mnie stać w temacie Afryka to kilka książek i herbatka pseudoafrykańska z dużą ilością drobnych fusów i cynamonowym posmaku. Podobno w Rosji herbata była kiedyś środkiem płatniczym. Gdzieś u mnie w domu można znaleźć książkę "Herbata a zen".

Gdy byłam dzieckiem mama przywiozła ze Związku Radzieckiego samowar, ojciec dorobił grzałkę. Herbatę zawsze robiliśmy w dzbanku z herbaty sypkiej – mieszanki Assam, Madras i Yunan. Herbatę tak mocną, że aż czasem rudą. Gdy nasze ognisko domowe jeszcze funkcjonowało robienie herbaty było jedną z ważniejszych czynności w domu – zawsze musiała być w dzbanku. Po rozwodzie rodziców jakoś to odeszło. Teraz bardzo rzadko pijam herbaty. Wieczorną porcję herbaty zastąpiło wino. Trudno dostać porządną czarną. To co sprzedają w sklepach z herbatami to zasłodzane owocami jakieś dziwne mieszanki.  Dziś w sklepie zobaczyłam na półce mieszankę afrykańską, coś mnie tchnęło, kupiłam. Ot co z marzeń pozostaje…

Miłość jak zawsze tuż za horyzontem. Wosk wróży coś między pasaniem świń, a posiadaniem pudla. Karty wróżą kłopoty, ale z dobrym rozwiązaniem. Z losowania przedmiotów, wybrałam obrączkę, a z wróżb z wypływającym marzeniem jako pierwsza wypnęła kartka z marzeniem dotyczącym kariery artystycznej.
Poczta mailowa wywinęła nam numer i mail posłany rano do A. nie dotarł na czas, czym zmącił porządek wieczoru.
środa, 29 listopada 2006
gdy jestem na poczcie czuję się jakbym cofnęła się w czasie o 30 lat. Nic nie da się załatwić normalnie. Obsługa jest niegrzeczna, klienci też. Awantury na każdym kroku, rzucanie dowodami, pieniędzmi. Poszukiwanie rent i emerytur, które porozrzucane są po 3 różnych urzędach pocztowych, nie wiadomo gdzie, nikt nie wie gdzie są. Ludzie czekają godzinę w kolejce po to by się dowiedzieć, że nie ma ich pieniędzy. Kasjerki dziwią się, że się ludzie denerwują. Z rozmów wynikało, że niektórzy nie dostali emerytur z 10ego. Przede mną babcia oskarżyła kasjerkę o kradzież jej reszty. Horror, po prostu horror.
mam takie wrażenie, że dobrze by było, gdybym mogła zniknąć na jakiś czas. Tak całkowicie z reala. I potem powrócić sformatowana.
wtorek, 28 listopada 2006
Zabójczynie - dobry serial kryminalny o kobietach, które zabijają. Skąd bierze się w człowieku moralność? Skąd się wie, że zabijanie to zło? Dlaczego normalny człowiek nie jest w stanie nawet wyobrazić sobie zabicie własnego dziecka i zapakowanie jegor trupa do zamrażalnika (ostatnio był taki przypadek)? Dlaczego pedofia kojarzy się z najgorszym zboczeniem? Ja w tym upatruję boski pierwiastek w człowieku, bo jak inaczej to wytłumaczyć? Jakaś moralność jest nam dana z góry. I nie można tego tłumaczyć prawami przyrody. 
gdy ma się zrośnięte brwi to wygląda się groźnie, ale i będzie się długo żyło. Nie wiem czy wyglądam groźnie i tym bardziej nie wiem, ile lat będę żyła, ale za to wiem co mnie czeka w piątek: sesja zdjęciowa mojej koleżanki, ponoć chce aktów. 
poniedziałek, 27 listopada 2006
godzina 18

bo zapomniałam wstawić skrzydła dla zwierząt do gotowania, dopiero przed chwilą wstawiłam. I byłabym spaliła dom, bo obok palnika pozostawiłam karton ze świeczkami i zaczął się palić. Mam ochotę na tytoń, ale tylko wyschnięty na amen fajkowy mam. Cygareta by się przydała.
You can`t allways get what you want, nieprawdaż?
A w Wawie dziś gęsta mgła.
gdy się zamieni w literówce literkę "t" na "r'? Zamiast "postaci" mamy "posraci".
Premier powiedział:
"Wszystko co zaplanowaliśmy, przeprowadzamy konsekwentnie. W przyszłym roku przedstawimy ofertę mieszkaniową, która jest wyśmiewana" - powiedział premier. Podsumowując swoją wypowiedź, J. Kaczyński stwierdził: "mamy doskonałego ministra spraw zagranicznych - pierwszego ,który broni polskiego interesu w niezwykle trudnej sytuacji."

"Szczerze mówiąc, mamy do czynienia ze znacznymi kłopotami z peerelowskim aparatem, który pozostał i kiedy dziś się sprawdza, gdzie, w ilu miejscach są agenci WSI - to włosy dęba stają" - powiedział premier."

Internauta odpowiedział:
"Panie premierze
Czy pan nie rozumie prostej prawdy? Nas nie interesują "szafy Lesiaka". Nas interesuje to, czym zapłacimy czynsz, za co kupimy dzieciom prezenty pod choinkę. Pan nie rozumie ze my chcemy zyć godnie, tak jak zyją inni w krajach UE. Ze swoimi "porazajacymi dokumentami" zamknijcie się w swoich gabinetach a nam po prostu dajcie żyć.
Gdy na brak robotników w określonych zawodach reagujecie sciągnięciem robotnkiów z innych krajów, zamiast tych wszystkich niewykwalifikowanych przeszkolić na ciesli, betoniarzy, kucharzy, spawaczy. Kto tak robi? kto tak postepuje z własnym narodem."


No właśnie, otóż to.
Przed przystankiem zatrzymuje się dobrej jakości autobus, wysiada z niego starszy, niewidomy mężczyzna. Samochód odjeżdża. 
niedziela, 26 listopada 2006
Przez prawie cały dzień malowałam, pisałam i myślałam sobie o różnych rzeczach. Spisałam sobie różne swoje myśli. A wieczór w teatrze na GospelOperze "Kuszenie Św.Antoniego". Rzecz genialna jeśli chodzi o choreografię i głosy. Muzyka niezła, ale jak dla mnie nieoczarywująca. Fabuła rozgryziona przez Alleksandrę i K., że wątpliwości są częścią religii, ale i tak zawsze prowadzą do wiary. No ja bym nie była tego taka pewna :-). Treści dla mnie były sporne i nie do końca jasne. Rzecz jednak warta zobaczenia. 
time is on my side?
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 8
Tagi
statystyka