Choose your future. Choose life.I chose not to choose life: I chose something else.
piątek, 29 lutego 2008
To że mamy ludzkie ciało czy wychowanie?A ten chłopiec to człowiek czy zwierzę?
czwartek, 28 lutego 2008
daje jazdy. Oby do poniedziałku, kiedy to już mam nadzieję zacznie się to wszystko stabilizować. Póki co złapałam się na kolejnym odlotowym zmęczeniu, chociać nie jest tak źle, bo kiedyś padnięta usiadszły przed kompem, chciałam zapiąć pasy :-))). Póki co, jeszcze kontroluję świat dookoła, ale coraz słabiej :-))))
Przeczytałam dziś ta notkę poniższą, rety zmęczenie jednak robi swoje. Okropny jest ten miesiąc. A wczoraj rzeczywiście weszłam na jakiś inny poziom myślenia :-).
środa, 27 lutego 2008
Wczoraj wieczorem płodziłam opisy do swoich obrazów do galerii. Napisałam coś tam, ale nie byłam zachwycona, pomocy udzielał mi Uzupio, ale ostatecznie moje wersje uznał za dobre i "przynajmniej szczere", co we mnie wzbudziło dużo radości :-))). Nie jestem zadowolona z tego co napisałam, bo ze zmęczenia już praktycznie nie myślałam, a i w pamięci miałam tekst towarzyszący wystawie mojej koleżanki, który zrozumiałam dopiero czytając go po dużej ilości wina, bo na trzeźwo brzmiał zupełnie bezskładnie. Ale przyznać muszę, że po winie był genialny i bardzo logiczny:-))).
Z ciężkim sercem posłałam te opisy wczoraj, bo już musiałam i jakąż radością był dla mnie dzisiejszy mail, że opisy są .... super. :-) Tak sobie myślę, może ja wczoraj miałam umysł, tak odjechany jak dziś po winie i myślałam już innym wymiarem? Tym właśnie artystycznym, który jest odkodowywany tylko przy odpowiednim stanie umysłu? Choć dla mnie te opisy nadal brzmią banalnie i nie tak jakbym chciała. Ale może czytający są tych parę kodów niżej :-))).
wtorek, 26 lutego 2008
Swego czasu wzięłam udział w netowej ankiecie, jaki bym chciała konceret zobaczyć w Polsce. Oczywista zagłoswoałam na Stosnów, a dziś dostałam wyniki ankiety - powalające :-))))

Oto lista wykonawców, o koncercie których marzą nasi użytkownicy:

  1. US5
  2. Tokio Hotel
  3. Mika
  4. 30 Seconds To Mars
  5. Justin Timberlake
  6. Fall Out Boy
Uśmiałam się jak zobaczyłam tą listę :-))) Gdzie tam moi Stonsi :-)))!

Z rana dość niemiły mail od pani galerniczki, która mój adres zameldowania uznała za żart. Żle sprowadziwszy nazwę miasta do mianownika, uzyskała imię żeńskie, a do tego nazwa mojej ulicy to przymiotnik utworzony do nazwy miasta, więc mój adres to trochę masło maślane. Musiałam słać skan dowodu, by udowadniać, że nie ja żartuję, a urzędasy-debile wymyślają takie podejrzane adresy.

A popołudniu spotkała mnie moja "ulubiona" czynność, czyli sprawdzono mi dowód przy zakupie 2 paczek papierosów. A potem się zaczęła licytacja wśród sprzedawczyń, ile by mi dały lat :-))). Ze zmęczenia i chyba ogólnego nastroju dostałam głupawki, że 13 lat po godzinie "zero" wciąż sprawdzają mi dowód :-))).
poniedziałek, 25 lutego 2008
Wpadłam to ja sobie na pomysł, że swój blog o Micku zareklamuje trochę na stronie Micka, w jego forum. Dodłam nowy topic na forum w niedzielę rano. I do tej pory: aż 2 odpowiedzi i 6 wyświetleń :-))). Niecale dwie doby to nie jest może aż tak dużo, ale jeśli chodzi o goólnoświatowe forum, to jednak spory kawał czasu :-))). Uśmiałam się :-)).
niedziela, 24 lutego 2008
za bardzo rozpamiętuję to co było, nie myśląc zupełnie o tym co będzie. To taka moja dziwna cecha - to co było, było już na pewno, a to co będzie? Jeśli nie jest się jasnowidzem, nie można tego wiedzieć, więc o tym nie myślę zaspecjalnie.
Kiedy Uzupio jakoś ze 2 tygodnie temu zadzwonił do mnie z hasłem: "Nieprawopodobna historia", myślałam, że znowu mu się coś przydarzyło niesamowitego, a tu chodziło o film z Rickmanem. Wczoraj zgrany z tv film trafił w moje ręce i to w szczególnych okolicznościach. Bo była oficjalna premiera arabskiego ciasta, oficjalne urodziny Piekła i całkowicie zakonspirowane przed jubilatem i knute przez nas ponad miesiąc urodziny Uzupia. Niespodziankę udało się nam uczynić :-)). Był tron, insygnia królewskiej władzy, czytanie wierszy, telegramy, wróżenie z kart i prezentacja multimedialna. Ciasto natomiast przypomniało mi moje wakacje w Serbii, gdzie codziennie na śniadanie jadłam właśnie coś takiego.

A dziś, gdy tak bardzo zależało mi na dobrym kontakcie z galerią, moja skrzynka mailowa się zacięła i zarzuciła galernika tym samym mailem kilkanaście razy.

A "Nieprawdopodobna historia" która miała mi zamknąć ten wieczór, nie dała się otworzyć. Pobieżne poszukanie w necie programu, który by otworzył ten format, też nie dało rezultatu. Ale nic to, rozgryzę to :-))).
Porcja skanów obrazów, życiorys i inne tekst właśnie wysłały się do galerii :-). Teraz pozostanie kwestia cen, no i oczywiście chętnych do zakupu  :-))  
piątek, 22 lutego 2008
"Panowie, co skwapliwie nas uczycie,
Czym różni się od łaski pańskiej grzech,
Zarobić dajcie na uczciwe życie,
Bo to ważniejsze od cnót boskich trzech.
Wy wszyscy, którzy chcecie, by was kochał lud,
Przestańcie bez ustanku karcić nas -
Wystarczy więcej żarcia dać, oszukać głód,
A na idee później przyjdzie czas.
Niech nędzarz może wziąć, gdy mu potrzeba,
Z bochna wspólnego chociaż kromkę chleba."


"I wy musicie się pogodzić z tym,
Że człowiek przetrwał tylko dzięki zbrodniom swym!"

Kazik Staszewki Melodie Kurtha Weihla
Wczoraj zasypiając wiedziałam dokładnie po co ludziom jest Bóg: myślałam o tej galerii z Hiszpanii i aż chciałam się normlanie pomodlić: Boże, żeby to sie udało! Boże, żeby to się powiodło! I trochę żałowałam, że nie mam nad sobą żadnej takiej siły wyższej, która mogłaby tym pokierować, albo przynajmniej której mogłabym głowę pozawracać moimi przyziemnymi problemami.
Ale chyba jednak ktoś lub coś tam czuwa, bo dziś w skrzynce mailowej regulamin i umowa z galerią :-))).
czwartek, 21 lutego 2008
Dzień dziś nieszczególny, zakończony kłótnią i ogólną bezsilnością. A tu w skrzynce mailowej taka wiadomość:

"itam serdecznie. Nazywam się ....... i jestem właścicielką galerii internetowej sztuki współczesnej .......... Poszukuję artystów, a Pani obrazy robią na mnie niesamowite wrażenie, stąd zapytanie, czy chciałaby Pani nawiązać współpracę z Artde.lu? Na stałe mieszkam w Hiszpanii."


Normalnie dwa w jednym :-))). I galeria, i Hiszpania :-))) - kraj, o którym nieśmiało marzę, by stał się moim drugim domem :-))).
środa, 20 lutego 2008
Fidel Castro zrezygnował z funkcji przewodniczącego Rady Państwa, o czym sam poinformował na łamach elektronicznego wydania dziennika "Granma".
- Drodzy rodacy, którzy wybraliście mnie do parlamentu czyniąc mi tym ogromny honor! Pragnę powiedzieć, że nie będę aspirował ani nie zaakceptuję funkcji prezydenta Rady Państwa oraz wodza naczelnego armii - napisał Fidel Castro w liście.

- W swojej pracy zawsze starałem się wypełnić wszystkie zadania. Droga, która przeszliśmy była trudna, lecz odzwierciedla siłę nas wszystkich. Pamiętajmy jednak cały czas o tym, co jeszcze pozostało do zrobienia. Marzę, by pozostać nadal żołnierzem idei – dodał. - Nie będę zabiegać ani też nie zaakceptuję, powtarzam: nie będę zabiegać ani nie zaakceptuję stanowiska przewodniczącego Rady Państwa oraz wodza naczelnego armii - napisał Castro, z powodu choroby nie pokazujący się na scenie politycznej Kuby od 19 miesięcy. List Castro, opatrzony datą 18 lutego, adresowany był do "moich ukochanych rodaków", którym lider kubańskich komunistów podziękował też za wybranie go do parlamentu kraju w styczniowych wyborach.

Szkoda, że nie udało mi się zobaczyć Kuby za Fidela. Fidel, a zwłaszcza Che fascynują mnie swoją przeogromną wiarą w siebie, w to co robią (robili) i tym kim są. Ja nie mam nawet jednej tysięcznej ich wiary.
Odbieram dziś wydruki w punkcie poligraficznym i dyskutuję z mamą o kapeluszach, a pan sprzedawca do mnie: Takie włosy pod kapelusz???!!
Zabrzmiało raczej śmieszniej niż miło, ale za to się uśmiałam :-))).
 
1 , 2 , 3 , 4
Tagi
statystyka